
Ivo Blahuš
Pod Vinohrady 285, Sady
Ivo niczego nie udaje, wino ma dawać radość i każdy znajdzie u niego coś dla siebie. Wpadnijcie do jego pięknej piwniczki z przytulnym kącikiem i spróbujcie, co udało mu się z młodych win.
Każdy z nas robi wino trochę inaczej. Jedni ingerują jak najmniej, inni stawiają na precyzję, jeszcze inni pozwalają winu znaleźć własną drogę. Łączy nas miejsce, Sady, i przekonanie, że dobre wino nie powstaje w pośpiechu.
Piwnice otwierają się przede wszystkim podczas naszych wydarzeń, kiedy chodzi się od jednej do drugiej. U niektórych z nas umówicie degustację także poza nimi, choćby we dwoje.

Pod Vinohrady 285, Sady
Ivo niczego nie udaje, wino ma dawać radość i każdy znajdzie u niego coś dla siebie. Wpadnijcie do jego pięknej piwniczki z przytulnym kącikiem i spróbujcie, co udało mu się z młodych win.

Solná cesta 265, Sady
Mapy.cz · Mapy Google · widok z drogi
Pavel to skromny pedant. W jego piwnicy nie znajdziecie ani jednej zaschniętej kropli, a tę samą staranność czuć w jego winach półwytrawnych i półsłodkich. Przy otwartych piwnicach nalewa wam cała rodzina. W ogrodzie mają piękny basen i słyszeliśmy plotki, że bywał proponowany także gościom. Ile w tym prawdy, nie wiemy.

Železniční 235, Sady
Alois jest uparty i charakterny, a przy winie wygląda to tak, że wszystko robi po swojemu. Trzyma się chłopskiego sposobu, w wino nie ingeruje i pozwala mu żyć własnym życiem jak najdłużej, bez dodawanej siarki. Powstają tak szczere wina, które niczego nie udają. Goście chwalą sobie posiadówkę w ogrodzie Aloisa z ogromną czereśnią pośrodku.

Vřesová 74, Sady
Ondra jest ciekawy tym, że robi wino fermentowane na dzikich drożdżach nawet bez piwnicy. Wystarczy go zapytać, chętnie opowie i pokaże. W winnicy chętnie zostawia grona na krzewach aż do pierwszego śniegu, więc wśród specjałów znajdziecie też wina wyborowe, lodowe i słomkowe. Fermentuje na dzikich drożdżach i spokojnie leżakuje wina na osadzie nawet cały rok.

Solná cesta 77, Sady
Mapy.cz · Mapy Google · widok z drogi
Tomáš i Mirek. Pierwsze wino zrobili w 2000 roku, sami, w jednym gąsiorze i bez rodzinnej tradycji. Po ponad dwudziestu latach praktyki stawiają na czystość win, bez technologicznych potknięć. Przy czerwonych bezkompromisowo idą w odkwaszanie jabłczanowe i leżakowanie w beczce, bo „czerwone zasługuje na beczkę”.

Na Kopci 42, Sady
Bracia Hronowie gospodarują w najstarszej, a zarazem największej z otwartych piwnic. Najlepiej wychodzą im czerwone i miejcie się na baczności, żeby przypadkiem nie powiedzieć „Rulanda”, tutaj nalewa się tylko „Burgunda” albo „Pinot”! Nad piwnicą jest cudowne miejsce do posiedzenia w ogrodzie z winnicą, idealne na piknik.

Na Kopci 68, Sady
Josef zakochał się w winiarstwie, a przy okazji w Jarmile. Sęk w tym, że po kieliszku zwykłego wina głowa bolała ją cały tydzień, więc zaczął robić dla niej wina niefiltrowane, żywe i prawie bez siarki. Dziś wygląda to u Medków tak: Josef dogląda w piwnicy swoich win i beczkowych specjałów, a Jarmila rządzi winiarnią i legendarną domową kuchnią. Zięć Jaromír, zakręcony na punkcie smaków, aromatów i łączenia wina z jedzeniem, chętnie uczy każdego, kto interesuje się winem, także po angielsku. W Vinařství Medek uważają, że dobrze ma być nie tylko przy winie, ale i dzień później.
Wysyłamy tylko zaproszenia na nasze wydarzenia winiarskie w Uherskim Hradiszczu, Sady. To zaledwie kilka e-maili rocznie.
Subskrybuj